W Polsce toczy się dyskusja nad kondycją i aktualnym stanem funkcjonowania słuzby zdrowia. W przestrzeni publicznej ze strony przedstawicieli aktualnego rządu pojawiają się coraz częściej propozycje jej prywatyzacji.
Europoseł Kosma Złotowski skierował do Komisji Europejskiej interpelację w sprawie wypowiedzi polskiej minister zdrowia Jolanty Sobierańska ‑Grenda, która w wywiadzie udzielonym portalowi Rynek Zdrowia stwierdziła, że „Od kilku lat Komisja Europejska wskazuje na nadmierną liczbę łóżek szpitalnych w Polsce.” Wypowiedź ta padła w odpowiedzi na pytania o rzekomo zbyt dużą liczbę szpitali w Polsce, zakres wykonywanych w nich świadczeń medycznych oraz trwający obecnie kryzys w polskiej ochronie zdrowia.
Europoseł PiS zastanawia się czy kolejnym krokiem Koalicji 13 grudnia, ma być ograniczanie finansowania i likwidacja części placówek, a następnie ogłoszenie, że system jest niewydolny i jedynym rozwiązaniem pozostaje jego prywatyzacja, z opieką zdrowotną dostępną tylko dla najbogatszych?
W związku z powyższym europoseł PiS zwrócił się do KE z zapytaniem, czy prawdziwe jest stwierdzenie minister Sobierańskiej‑Grendy, że „Komisja Europejska wskazuje na nadmierną liczbę łóżek szpitalnych w Polsce”, co w szerszym kontekście oznacza zbyt dużą liczbę szpitali i wykonywanych w nich świadczeń medycznych, a jeśli tak, to w jakich dokumentach przygotowanych przez KE takie wnioski można znaleźć?
Jeśli powyższe twierdzenie jest prawdziwe, to na jakiej podstawie przedstawiciele KE zabierają głos w sprawie organizacji systemu ochrony zdrowia w Polsce, skoro zgodnie z traktatami działania Unii mają jedynie charakter uzupełniający wobec krajowych polityk zdrowotnych i polegają głównie na ich wspieraniu?
Europoseł Złotowski prosi również o informację czy Komisja Europejska jest świadoma problemu likwidacji oddziałów położniczych w Polsce na niespotykaną wcześniej skalę (tylko w styczniu 2026 roku zamknięto 18 takich oddziałów) oraz wprowadzenia przepisów umożliwiających przyjmowanie porodów w szpitalach bez oddziałów położniczych, np. na oddziałach ratunkowych, i czy działania te są podejmowane w następstwie wspominanych zaleceń KE w zakresie ograniczania liczby miejsc w szpitalach?
