Kosma Złotowski: „Strategiczne inwestycje infrastrukturalne muszą być

ponad politycznymi sporami”

Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, w debacie poświęconej odporności europejskiego sektora transportu oraz zapewnieniu dostaw podstawowych towarów w obliczu utrzymującej się niestabilności geopolitycznej, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Kosma Złotowski zwrócił uwagę na znaczenie długofalowych inwestycji infrastrukturalnych dla bezpieczeństwa i rozwoju Europy.

W swoim wystąpieniu podkreślił, że projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego jest jedną z najważniejszych inwestycji transportowych w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Jak zaznaczył, CPK ma kluczowe znaczenie nie tylko dla transportu cywilnego, ale również dla mobilności wojskowej i odporności państwa na współczesne zagrożenia.

„Projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego zakłada budowę największego hubu transportowego w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Ma on istotne znaczenie zarówno dla transportu cywilnego, jak i wojskowego” – powiedział europoseł.

Kosma Złotowski przypomniał również, że inwestycja była przez obecny rząd określana mianem „pisowskiej megalomanii”, projektu przeskalowanego i ekonomicznie nieuzasadnionego.

„Zamiast merytorycznej debaty o strategicznych potrzebach państwa, projekt został wykorzystany do politycznej przepychanki. Ostatecznie jednak inwestycja jest kontynuowana, tylko pod zmienioną nazwą, co kosztowało Polskę około półtora roku opóźnień” – podkreślił.

Europoseł PiS wskazał, że doświadczenia związane z realizacją CPK pokazują, jak ważne jest wyłączenie strategicznych projektów infrastrukturalnych z bieżących sporów politycznych.

„Dlatego tak ważne jest, aby projekty o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa, rozwoju i odporności państwa, takie jak CPK czy – mam nadzieję – w przyszłości również Via Pomerania, były wyjęte poza bieżący spór polityczny” – zaznaczył.

„Polska i Europa potrzebują długofalowej polityki infrastrukturalnej, opartej na interesie wspólnoty oraz wzmacnianiu bezpieczeństwa i konkurencyjności gospodarczej, a nie na partyjnych kalkulacjach” – podsumował europoseł.