Podczas debaty na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, poświęconej prezentacji pakietu motoryzacyjnego, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Kosma Złotowski skrytykował propozycje Komisji Europejskiej, wskazując, że zakaz rejestracji samochodów spalinowych od 2035 r. oraz towarzyszące mu regulacje zagrażają europejskiemu przemysłowi motoryzacyjnemu, konkurencyjności gospodarki UE i przerzucają koszty transformacji na przedsiębiorców oraz obywateli.
Kosma Złotowski w swoim wystąpieniu przypomniał, że Komisja Europejska rozpoczęła prace nad pakietem od jednoznacznych deklaracji o zakazie rejestracji samochodów spalinowych od 2035 roku, ignorując realne możliwości przemysłu oraz sytuację ekonomiczną obywateli.
„Gdy pytaliśmy, czy europejski przemysł nadąży i czy Europejczyków będzie na to stać, słyszeliśmy, że to nieważne, bo 'planeta płonie’ i trzeba działać za wszelką cenę” – wskazał europoseł.
Jak podkreślił, konsekwencją tej polityki jest systemowe osłabianie europejskiego sektora motoryzacyjnego, który przez dekady był jednym z filarów innowacyjności i wzrostu gospodarczego Unii Europejskiej.
„Bruksela zbudowała szubienicę dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, a następnie zaprosiła Chiny, by pomogły ją zacisnąć” – ocenił.
Złotowski zaznaczył, że dziś Komisja Europejska przyznaje, iż obrany kierunek okazał się błędny, jednak zamiast realnej zmiany proponuje jedynie kosmetyczne korekty, przerzucając koszty transformacji na przedsiębiorstwa i floty firmowe.
„Pomalowanie szubienicy na zielono nie rozwiąże problemu. Trzeba ją rozmontować, póki europejski przemysł jeszcze oddycha. Żadnych drobnych korekt – tylko całkowite wycofanie się z zakazu może przynieść realny efekt” – podkreślił.
