Powrót do listy Poprzedni artykuł

IV Konferencja Kalinowskiego w Parlamencie Europejskim w Brukseli

21 czerwca 2022 r.
Udostępnij
IV Konferencja Kalinowskiego w Parlamencie Europejskim w Brukseli

Dzisiaj w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyła się konferencja im. Konstantego Kalinowskiego, przywódcy Powstania Styczniowego na Litwie i Białorusi, zorganizowana przez eurodeputowaną PiS Annę Fotygę. Wydarzenie poświęcone było przyszłości demokratycznej Białorusi oraz roli reżimu Łukaszenki w agresji Rosji na Ukrainę. Udział w konferencji wzięli premier Mateusz Morawiecki, premier Ingrida Šimonytėliderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska, komisarz UE ds. rozszerzenia Olivér Várhelyi, kilkudziesięciu ekspertów, przedstawicieli demokratycznej opozycji białoruskiej oraz europosłowie z pięciu grup politycznych, w tym Kosma Złotowski, Beata Mazurek, Andrzej Halicki i Radosław Sikorski.

"Konferencję rozpoczęliśmy od złożenia kwiatów pod tablicą upamiętniającą Joachima Lelewela, który uważany jest za autora tak istotnego dzisiaj hasła 'za wolność naszą i waszą', i który mieszkał przez wiele lat w Brukseli. W tym symbolicznym wydarzeniu wzięli udział dyplomaci z Polski, Litwy, Ukrainy oraz liderzy demokratycznej Białorusi. W duchu hasła Lelewela, w duchu Kastusia Kalinowskiego, pomimo trudności związanego ze strajkiem generalnym i pełnego wyzwań tygodnia w Brukseli udało nam się zebrać wspaniałe grono panelistów - znakomitych dyplomatów z państw członkowskich, a także Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, w tym wydalonego z Mińska ambasadora UE, ale także wysokiej rangą przedstawicieli Komisji Europejskiej i NATO, znakomitych ekspertów ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i innych miejsc, którzy w czterech panelach omówili sprawy bezpieczeństwa związanego z rosyjską agresją na Ukrainie i wsparciem Kremla przez reżim Łukaszenki, sytuację więźniów politycznych, przestrzeganie sankcji oraz sytuację niezależnych mediów. Cieszę się, iż kwestię Białorusi udało się nam wprowadzić na poziom ponadpartyjny, stąd udział w konferencji przedstawicieli pięciu najważniejszych grup politycznych. Tą ponadpartyjną współpracę w kwestii Białorusi i Ukrainy kontynuujemy także wspólnie w gronie polskich europosłów" – mówiła współorganizatorka wydarzania, Anna Fotyga.

Jak zaznaczyła, dyskusja ta jest szczególnie istotna w kontekście kluczowych wyzwań, z jakimi Unia będzie się musiała mierzyć. "Za kilka dni spodziewamy się, że Rada Europejska przyzna status kandydata do UE Ukrainie i Mołdawii, stawiając pewne warunki Gruzji. Zwycięstwo Ukrainy w wojnie z Rosją będzie zwycięstwem całego regionu. Dlatego dzisiaj na ukraińskich stepach o swoją wolność walczą liczni ochotnicy z Gruzji i Białorusi. Dzisiaj usłyszymy specjalnie przesłanie z linii frontu od żołnierzy Pułku Kalinowskiego" – zapowiedziała Anna Fotyga. 

Podczas wydarzenia zaprezentowano także wystąpienie liderki opozycji białoruskiej Swiatłany Cichanouskiej, która gościła w Parlamencie Europejskim na zaproszenie Anny Fotygi. "Myślę, że jej słowa, podobnie jak słowa Pawła Łatuszki, uchodźcy politycznego z Białorusi zamieszkującego obecnie w Warszawie, były niezwykle mocnym akcentem" – mówiła Fotyga.

Premier Mateusz Morawiecki mówił, że to już 4 miesiąc zapoczątkowanej przez agresję rosyjską wojny na Ukrainie, która będzie miała ogromne konsekwencje dla bezpieczeństwa Europy, przyszłości Ukrainy a także przyszłości Białorusi. "Wszyscy czujemy, że to punkt zwrotny w historii Europy. W kilka tygodni Rosja zburzyła cały porządek, który był stanowiony przez dekady. Tworzy to wielkie zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, ale także możliwość odbudowania i usprawnienia starego systemu" - podkreślił.

Morawiecki przypomniał, że 2 lata temu stało się coś, czego Łukaszenka nie przewidział - setki tysięcy Białorusinów wyszło na ulicę, aby walczyć o swoje prawa. "Rozpoczęli oni proces, który nie może już zostać zatrzymany. Ani przez pozbawianie wolności więźniów politycznych, ani przez ściganie i zastraszanie tysięcy osób za samodzielne myślenie. Białoruskie społeczeństwo zmieniło się i jest gotowe dołączyć do rodziny wolnych i demokratycznych krajów" – powiedział premier i dodał, że Polska stoi po stronie demokratycznej Białorusi, a białoruska demokracja może liczyć na wsparcie, którego potrzebuje.

Szef Rady Ministrów zastanawiał się, co może być zrobione już teraz i jako główną kwestię wymienił pomoc Ukrainie w zatrzymaniu rosyjskiej agresji. Jak stwierdził, ocalenie Ukrainy byłoby najsilniejszym sygnałem dla białoruskiego społeczeństwa, że zmiana jest możliwa. "Należy też zapewnić wsparcie dla Białorusinów – zarówno tych zmuszonych opuścić swój kraj, jak i tych, którzy ciągle żyją pod autorytarnymi rządami Łukaszenki" - mówił. Morawiecki wskazał też na konieczność pomocy Białorusinom w pozostaniu widocznymi na scenie międzynarodowej, tak by pozostali ważną częścią rodziny euroatlantyckiej. "Jestem świadomy, że nie jest to łatwe zadanie, ale podczas moich spotkań z Białorusinami – zarówno liderami opozycji demokratycznej, jak również zwykłymi obywatelami czuję determinację i zdecydowanie tak ogromne, że nie mam wątpliwości, że jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek do spełnienia woli Kalinowskiego i zapewnienia wolności dla wszystkich narodów w naszym regionie" – podsumował premier Morawiecki.

Swiatłana Cichanouska w swoim przemówieniu podziękowała Annie Fotydze za organizację wydarzenia. Wyraziła zadowolenie, że Komisja Europejska zaleciła rozszerzenie statusu kandydatury UE na Ukrainę i Mołdawię. "Przyłączenie do UE potwierdziłoby, że nie tylko Ukraina chce być z Europą, ale także Europa chce być z Ukrainą. Uznałoby fakt, że Ukraińcy również walczą o wolność europejską" - powiedziała. Liderka białoruskiej mówiła, że ​​losy Ukrainy, Europy i Białorusi są ze sobą powiązane, bo nie może być wolnej Ukrainy bez wolnej Białorusi i odwrotnie. "Jestem pewna, że historia nauczyła nas, że Europa nie może być bezpieczna, jeśli oba nasze narody nie będą wolne. Nie ma wolności dla was bez wolności dla nas" - podkreśliła.

 "Za rykiem czołgów i oślepiającymi nagłówkami prasowymi namawiam, abyście nie zapominali o Białorusi. Pamiętajmy, że Białoruś to nie Rosja, a Białorusini nie popierają wojny. Pomagając w naszej walce o wolność, przybliżacie dobrobyt Ukrainie i Europie” – mówiła Cichanouska. Według białoruskiej polityk,  UE powinna oficjalnie podkreślić europejską perspektywę dla Białorusi. "Musimy rozpocząć rozmowę o formach zaangażowania narodu białoruskiego z UE. W miarę zbliżania się do celów strategicznych proszę Was o przedstawienie pomysłów, które zbliżą Białoruś i UE: mobilność Białorusinów, otwarcie wiz, uruchomienie wymian studenckich i programów edukacyjnych. Wszystko, co nie dotyczy reżimu, tylko pomaga" - przekonywała.

Swiatłana Cichanouska nawoływała do wspólnej pracy nad strategiczną kampanią medialną, aby przeciwstawić się rosyjskiej propagandzie. "Razem możemy stworzyć alternatywną narrację o wolnej Białorusi, która należy do Europy. Białorusini zjednoczyli się w 2020 roku. Zjednoczyliśmy też Europę i otaczający nas świat. 2022 to kluczowy test dla naszej jedności. I tylko stojąc razem możemy zapewnić wolność naszą i waszą" – podsumowała.

Komisarz ds. rozszerzenia Olivér Várhelyi zapewnił, że Białoruś pozostaje jednym z priorytetów agendy UE i przekazał pełne poparcie dla narodu białoruskiego. Jak stwierdził, pod wieloma względami zmagania białoruskie i ukraińskie są częścią tego samego ciągłego dążenia do wolności i demokracji i obie zasługują na silne wsparcie. "Naród europejski stał wobec narodu białoruskiego od samego początku ich uzasadnionej prośby o demokratyczną przyszłość. Ostra próba władz Białorusi, by uciszyć ludzi, nie może obejść się bezkarnie" – powiedział komisarz i dodał, że UE wykazała zero tolerancji dla represji Łukaszenki i jego zaangażowania w rosyjską agresję wobec Ukrainy oraz zawiesiła wszystkie kontakty z władzami centralnymi, jednocześnie nakładając poważną listę sankcji mających na celu izolację władz białoruskich.

"Od sierpnia 2022 r. UE przeznaczyła 65 mln euro na ludność Białorusi, bezpośrednio wspierając ofiary represji, społeczeństwo obywatelskie, niezależne media, młodzież i stypendia, małe firmy, zdrowie i kulturę. Aktorzy społeczeństwa obywatelskiego będący na pierwszej linii frontu otrzymali systemy alarmowe, aby oprzeć się represyjnym działaniom tego reżimu i zabezpieczyć ich działalność" – mówił Várhelyi. Komisarz poinformował, że z możliwości edukacyjnych UE korzystają białoruscy studenci zmuszeni do opuszczenia kraju, a dzięki wsparciu UE niezależni dziennikarze i influencerzy w mediach społecznościowych nadal mówią prawdę i docierają do swoich odbiorców na Białorusi. "Ponadto mamy 3 miliardy euro kompleksowego planu wsparcia gospodarczego dla demokratycznej Białorusi. Jesteśmy gotowi do znacznych inwestycji w tym kraju, jeśli zdecyduje się on rozpocząć demokratyczne przemiany" – powiedział przedstawiciel KE i dodał, że Unia jest i pozostaje w pełni zaangażowana we wspieranie narodu białoruskiego oraz będzie nadal stać po ich stronie w dążeniu i pragnieniu zmiany w kierunku demokracji i otwartej przyszłości.

"Od pierwszych dni zmasowanej rosyjskiej agresji na Ukrainę setki białoruskich ochotników przybyły z pomocą braterskiemu narodowi ukraińskiemu. Na początku wstąpili oni do batalionu, a następnie do pułku im. Kastusia Kalinouskiego. Jego imię zostało wybrane nieprzypadkowo. Dla narodu białoruskiego Konstanty Kalinowski jest nie tylko wybitną postacią historyczną, ale także symbolem odwagi, niezłomności i heroizmu. Nasza wspólna walka razem z ukraińskimi braćmi przeciwko raszyzmowi [Russia + faszyzm –red.] przybliży dzień wyzwolenia Ukrainy i Białorusi. Wierzymy, że nadejdzie czas, kiedy ukraińscy bracia broni pomogą nam wyzwolić Białoruś. Historia pisze się dziś na Ukrainie i jesteśmy dumni z naszej misji niesienia biało-czerwono-białej flagi zwycięstwa przez Ukrainę na Białoruś" – usłyszeliśmy na nagraniu przesłanym przez żołnierzy Pułku Kalinowskiego.

Europosłowie PiS Kosma Złotowski i Beata Mazurek wzięli udział w panelu pn. "Prawda kontra kłamstwa. Sytuacja niezależnych mediów a propaganda reżimu". "Media to potężna broń. Reżim Łukaszenki skutecznie wykorzystuje go w wojnie informacyjnej, którą toczy nie tylko z opozycją białoruską, ale także z całym Zachodem" – mówił Kosma Złotowski. Eurodeputowany stwierdził, że dzięki internetowi propaganda może dotrzeć dalej i szybciej do tych miejsc, w których może być najskuteczniejsza. "Wszyscy widzieliśmy rolę, jaką odegrały komunikaty skierowane do mieszkańców Bliskiego Wschodu, zachęcające ich do przyjazdu na Białoruś w celu nielegalnego przekroczenia granicy UE" - powiedział.

Według polskiego polityka pandemia i wojna na Ukrainie to kolejne przykłady obszarów działalności białoruskich propagandystów. "Brak dostępu do niezależnych mediów jest istotną barierą w walce o demokratyzację Białorusi. Blokowanie dostępu do zewnętrznych źródeł informacji jest trudnym zadaniem w dobie Internetu, ale usiłują to zrobić reżimy takie jak Białoruś i Moskwa" – zauważył. Złotowski zastanawiał się, czy propaganda Łukaszenki jest rzeczywiście skuteczna i jaka jest rola niezależnych mediów w walce o wolność, którą wciąż toczy społeczeństwo białoruskie. 

Beata Mazurek przypomniała, że żyjemy w XXI wieku, w wolnej, demokratycznej Europie, gdzie nikt nie wyobraża sobie dziś życia bez dostępu do najnowszych, najświeższych informacji. „Newsy krajowe i ogólnoświatowe obiegają ziemię w ciągu kilku minut i jest to dla nas całkowicie naturalna sprawa” - stwierdziła. Jednak, jak zauważyła, istnieje rzeczywistość, w której ludzie są pozbawieni dostępu do większości prawdziwych informacji, a Ci, którzy próbują te informacje przekazać, zostają brutalnie i bezprecedensowo tłumieni.

Eurodeputowana PiS przypomniała, że Białoruś znajduje się obecnie na jednym z ostatnich miejsc pod względem wolności mediów. „Wśród 180 krajów, w których badano wolność dziennikarską, znalazła się na 158 miejscu, w bliskim sąsiedztwie Korei Północnej. Jak daleko należy posunąć się w reżimie, żeby stać się sąsiadem Korei Północnej w jakimkolwiek rankingu? Łukaszenko wie to najlepiej” - stwierdziła. Mazurek przekazała, że według raportu Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego z maja br. sytuacja niezależnych mediów na Białorusi jest tragiczna. Jak wyjaśniła, od wyborów prezydenckich na Białorusi w sierpniu 2020 roku regularnie odbywają się naloty, przeszukania, przesłuchania i inne formy represji w celu zastraszenia mediów, liczba publicystów i pracowników mediów osadzonych obecnie w białoruskich więzieniach jest najwyższa od trzech dziesięcioleci, a wielu z zatrzymanych skazano na wieloletnie więzienie na podstawie zarzutów o tzw. zachowania antypaństwowe. „Dlatego ta Konferencja ma tak ważny wymiar. Jesteśmy zobowiązani do realnej pomocy setkom dziennikarzy, którzy uciekli z Białorusi, ale również tym, którzy pozostali i mimo ogromnego strachu przed działaniem białoruskiego aparatu represji, nadal próbują umożliwić ludziom dostęp do bez propagandowego przekazu” - podkreśliła.

Zdaniem Mazurek najważniejsze kwestie pomocowe dla białoruskich dziennikarzy powinny  obejmować m.in. realną pomoc finansową, wsparcie prawne i psychologiczne dla represjonowanych publicystów, uznanie białoruskich organizacji medialnych za podmioty prawne, rozważenie pomocy w uzyskaniu alternatywnego dostępu do Internetu, w razie ograniczenia dostępu przez państwowego dostawcę, co zmniejszy również inwigilację dziennikarzy w sieci, czy wreszcie umieszczenie na liście sankcji przedstawicieli policji, sędziów i prokuratorów zaangażowanych w represjonowanie niezależnych mediów. „To są realne sprawy, którymi musimy się wspólnie zająć, aby wesprzeć sektor niezależnych mediów na Białorusi. Dopóki taki istnieje” - zaznaczyła. 

"Od wyników wojny na Ukrainie zależą losy nie tylko całego regionu, ale także całej Europy" – zaznaczyła Anna Fotyga w podsumowaniu. Gospodarz konferencji mówiła, że zwycięstwo Ukrainy umożliwi również otwarcie europejskiej ścieżki dla Mołdawii i Gruzji, a także w przyszłości Białorusi. "I taki jest cel tej Konferencji – aby społeczeństwo białoruskie otrzymało od nas nie tylko wsparcie, nadzieję, ale i perspektywę. Tak, by mogło planować jak urządzić swój kraj po wolnych i uczciwych wyborach" – mówiła eurodeputowana.